Był sobie chłopiec...
...a właściwie dwóch, tylko jeden nieco większy.
„Był sobie chłopiec” opowiada o Willu, 36-latku, który nigdy w życiu nie pracował i przez całe dnie się obija, bo żyje z tantiemów po kolędzie stworzonej przez swojego ojca. W życiu Willa jednak – dość nieoczekiwanie – pojawia się Marcus, chłopiec który znajduje w Willu swojego najlepszego przyjaciela. Choć dzieli ich tak wielka przepaść jeśli chodzi o wiek, to niekiedy Marcus wydaje się o wiele inteligentniejszy od swojego starszego kumpla.
Film, choć jest komedią, traktuje o bardzo poważnych sprawach – o relacjach damsko-męskich, o wychowywaniu dzieci (i dorosłych zresztą też), o plusach i minusach aktywnego lub biernego trybu życia, o tym jak często nie dostrzegamy problemów wokół nas…
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook